Te szkodniki wyglądają niewinnie.

Dlaczego warto zwalczać kosiarki?

O ŁĄKACH NAUKOWO Mateusz Skłodowski, 17.05.2019

Trawniki wychodzą z mody.
Zwiększająca się świadomość ekologiczna spowodowała, że trendy w zagospodarowaniu terenów zielonych – zwłaszcza w miastach – zaczęły się zmieniać. W związku z tym wiele aspektów utrzymywania różnych form roślinności zostało poddanych naukowym analizom. Jednym z takich aspektów są konsekwencje utrzymywania siedlisk wymagających częstego koszenia.

Ile spalin emituje kosiarka?
Zdecydowana większość uprawianych terenów zielonych (trawniki miejskie, pobocza dróg, łąki, pastwiska) jest koszona sprzętem spalinowym. Jeśli tylko zastanowimy się nad skalą działań (powierzchnia tych terenów w połączeniu z częstotliwością koszenia), ich wpływ na emisję zanieczyszczeń wydaje się oczywisty. I rzeczywiście: przykładowo, badania z Newcastle (Australia) wykazały, że koszenie trawników miejskich odpowiada za 5,2% całkowitej emisji tlenku węgla (CO) i 11,6% całkowitej emisji węglowodorów niemetalowych (NMHC) w mieście (Priest i współ. 2000). Z kolei na podstawie analizy danych rocznej emisji zanieczyszczeń w USA (Source Classification Codes, United States Environmental Protection Agency) wykazano, że spalinowy sprzęt ogrodniczy (z którego ok. 40% to kosiarki do trawy) odpowiada za emisję ponad 26 mln ton zanieczyszczeń (LZO [lotne związki organiczne] = 461800 t; CO [tlenek węgla] = 5793200 t; NOx [tlenki azotu] = 68500 t; PM10 [pyły] = 20700 t; CO2 [dwutlenek węgla] = 20382400 t) w skali roku w całych Stanach Zjednoczonych – to prawie 11% ogólnej rocznej emisji ze źródeł nietransportowych. Warto podkreślić, że wiele z emitowanych związków jest silnie toksycznych, a nawet rakotwórczych (Banks i współ. 2015).

Ścięta trawa jest toksyczna!
Emisja zanieczyszczeń związana z koszeniem, to jednak nie tylko ta generowana przez sprzęt. Australijskie badania prowadzone na koszonych pastwiskach wykazały, że toksyczne substancje wydzielają się również ze ściętych liści i schnącego ziela traw. Z tego właśnie powodu koszenie znacząco zwiększa zanieczyszczenie powietrza lotnymi związkami organicznymi (LZO, ang. volatile organic compounds). Związki te są wydzielane naturalnie przez rośliny – w niewielkim stężeniu. Jednak po cięciu obserwuje się stukrotny wzrost emisji. Szczególnie duże znaczenie ma wtórne zanieczyszczenie powietrza substancjami powstającymi w wyniku reakcji chemicznych, jakie zachodzą w środowisku z udziałem lotnych związków organicznych. W taki sposób powstaje np. trujący dla człowieka ozon troposferyczny (przygruntowy), który na obszarach miejskich jest najistotniejszym czynnikiem powstawania niebezpiecznego smogu fotochemicznego (Kristine i współ. 2002).

Mniej koszenia – mniej hałasu
Kosiarki i kosy spalinowe generują nie tylko zanieczyszczenia powietrza, lecz także hałas. Emitują dźwięki o natężeniu 100-180 dB, podczas gdy zgodnie z normami UE szkodliwy jest hałas przekraczający 55 dB. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zanieczyszczenie hałasem to w Europie drugie, zaraz po zanieczyszczeniu powietrza największe zagrożenie środowiskowe (Manuel 2005).

Koniec mitu- koszenie szkodzi trawie!
Częstotliwość koszenia terenów zielonych ma również wpływ na zasoby wodne danego obszaru. Przeprowadzone badania wykazały, że częstsze koszenie spowodowało redukcję biomasy korzeni, ponieważ asymilaty (produkty fotosyntezy) wykorzystywane były przez rośliny do odbudowy skoszonej części nadziemnej, a nie do rozbudowy systemu korzeniowego. Przykładowo, mietlica pospolita cięta raz w tygodniu w porównaniu do populacji w ogóle nie koszonych wytwarzała ponad 75% biomasy korzeni mniej, a kostrzewa czerwona o ponad 60% mniej- wykazał brytyjski instytut The Macaulay Land Use Research Institute. Spadek biomasy korzeni roślin powoduje, że w glebie zatrzymywana jest znacznie mniejsza ilość wody, a to może prowadzić do pogorszenia warunków wodnych obszaru i w konsekwencji – pustynnienia (Dawson i współ. 2000, Speidel & Weiss 1972, Gass & Oertli 1980).

Brak łąk, brak owadów, brak ludzi…
Intensywne koszenie obszarów zielonych może mieć jeszcze inne niekorzystne skutki. W badaniu przeprowadzonym na przedmieściach Nowego Jorku wykazano, że częste przycinanie trawników uniemożliwia proces kwitnienia większości tworzących je gatunków (Fetridge i współ. 2008). Inne amerykańskie badania potwierdziły, że to zjawisko pogłębia kryzys owadów zapylających, które cierpią przede wszystkim właśnie przez utratę siedlisk (czyli kwitnących terenów zielonych). Rzadsze koszenie zapewnia owadom bazę pokarmową (pyłek i nektar z kwiatów roślin), a więc skutkuje większą liczbą obserwowanych gatunków pszczół i wyższą częstością odwiedzin kwiatów (Lerman i współ. 2018).

Wpływ na rozwój fauny na siedliskach łąkowych ma nie tylko częstotliwość koszenia, lecz także wybór terminów cięcia. Niewłaściwie dobrany termin może wpływać negatywnie m.in na owady, zwłaszcza jeśli koszenie wykonywane jest w najwrażliwszych fazach rozwoju bezkręgowców (Humbert i współ. 2010).

Kosiarki precz, powrót łąki!
Jak widać, koszenia terenów zielonych ma wielorakie konsekwencje. Wydaje się, że dla dobra własnego, jak i w trosce o środowisko warto wybierać takie formy zagospodarowania terenów zielonych, które nie wymagają częstego koszenia. Pozwoli to zmniejszyć emisję zanieczyszczeń, ograniczy hałas, a także ułatwi życie owadom, zwłaszcza zapylaczom, które obecnie są szczególnie narażone na utratę siedlisk i bazy pokarmowej.

Bibliografia: 
-Banks, J. L., & McConnell, R. (2015, April). National Emissions from Lawn and Garden Equipment. In International Emissions Inventory Conference, San Diego.
- Dawson LA, Graystone SJ, Paterson E. 2000. Effects of grazing on the roots and rhizosphere of grasses. In Grassland Ecophysiology and Grazing Ecology., Lemaire G, Hodgson J, de Moraes A, Nabinger C, De F Carvalho PC (ed.). CABI Publishing: Wallingford; 61–84.)
Fetridge, E. D., Ascher, J. S., & Langellotto, G. A. (2008). The bee fauna of residential gardens in a suburb of New York City (Hymenoptera: Apoidea). Annals of the entomological Society of America, 101(6), 1067-1077.)
- Gass P, Oertli JJ. 1980. Durchwurzelungsvergleich zwischen Fettwiese und angrenzender Brachwiese. Zeitschrift für Pflanzenernährung und Bodenkunde 143: 208–214.;
- Humbert, J. Y., Ghazoul, J., Richner, N., & Walter, T. (2010). ; Hay harvesting causes high orthopteran mortality. Agriculture, ecosystems & environment, 139(4), 522-527.;
- Humbert, J. Y., Ghazoul, J., Sauter, G. J., & Walter, T. (2010). Impact of different meadow mowing techniques on field invertebrates. Journal of Applied Entomology, 134(7), 592-599.Kirstine, W., Galbally, I., & Hooper, M. (2002, August). Air pollution and the smell of cut grass. In 16th International Clean Air Conference, Christchurch, New Zealand
- Lerman, S. B., Contosta, A. R., Milam, J., & Bang, C. (2018). To mow or to mow less: Lawn mowing frequency affects bee abundance and diversity in suburban yards. Biological conservation, 221, 160-174.)
Manuel, J. (2005). Clamoring for quiet: New ways to mitigate noise.)
- Priest, M. W., Williams, D. J., & Bridgman, H. A. (2000). Emissions from in-use lawn-mowers in Australia. Atmospheric Environment, 34(4), 657-664.)
- Speidel B, Weiss A. 1972. Zur ober- und unterirdischen Stoffproduktion einer Goldhaferwiese bei verschiedener Düngung. Angewandte Botanik 46: 75–93